Edukacja cyfrowa, a może po prostu dobra edukacja? Podsumowanie Kongresu Kompetencji Cyfrowych20 marca 2018 Edukacja cyfrowa Edukacja Medialna Relacje Wydarzenia

14 i 15 marca uczestniczyłyśmy w Kongresie Kompetencji Cyfrowych organizowanym w Tarnowie. Zaktualizowałyśmy naszą wiedzę w zakresie wyników najnowszych badań, odbyłyśmy ciekawe dyskusje w kawiarenkach Wolrd Cafe i wymieniłyśmy się pomysłami. Dowiedziałyśmy się także, czym jest i do czego służy wizualizer! Poniżej przestawiamy krótkie podsumowanie wydarzenia i kilka najciekawszych wniosków.

Duża część wystąpień poświęcona była omówieniu wyników badań dotyczących poziomu kompetencji cyfrowych uczniów, nauczycieli, jak również dostępności sprzętu w polskich szkołach. Jaki obraz się z nich wyłania?

W szkołach korzysta się przede wszystkim z komputerów, rzadziej z tablic interaktywnych i smartfonów. Większość nauczycieli wykorzystuje sprzęt do wyświetlania prezentacji. Tylko 14% wykorzystuje go jako narzędzie pracy w grupach. Dzieje się tak, pomimo zgody nauczycieli, rodziców i uczniów co do korzyści związanych ze stosowaniem nowych technologii w klasie. Sprzęt wykorzystuje się przede wszystkim na lekcjach przedmiotów humanistycznych, do wyświetlania prezentacji, filmów i zdjęć. Potwierdza to także badanie efektów programu Aktywna Tablica, w ramach którego finansuje się zakup tablic interaktywnych. Program niestety nie uwzględnił dodatkowych form wsparcia, takich jak doradztwo mentorów-tutorów, dodatkowych szkoleń metodycznych czy sieci współpracy. Nauczyciele uczestniczący w programie Aktywna Tablica deklarowali, że lepszym rozwiązaniem byłby zakup tabletów dla grup uczniów, co wymuszałoby inną organizację zajęć, dającą jednocześnie większe pole dla aktywności uczestników.

Ciekawy wątek poruszyła również prof. Barbara Kędzierska stwierdzając w badaniu, że nauczycielki przedszkola i klas. 1-3 nie czują się odpowiedzialne za edukację cyfrową dzieci, choć same lepiej poruszają się w środowisku multimedialnym niż ich koleżanki z wyższych etapów edukacyjnych. Te ostatnie z kolei mają jednak większą wiedzę dotyczącą oceny wiarygodności informacji i zagrożeń związanych z korzystaniem z sieci. Obserwacje te uzupełnił Lechosław Hojnacki stwierdzając, że I etap edukacyjny jest najbardziej kompatybilny z technologiami. Nauczyciele młodszych klas mają większą swobodę organizacji zajęć i dość wysoki poziom poczucia bezpieczeństwa jeśli chodzi zakres własnych kompetencji cyfrowych.

Syntetyczne podsumowanie najnowszych badań dotyczących praktyk medialnych młodzieży zaprezentował Grzegorz Stunża. Dowiedziałyśmy się z niego między innymi, że tylko 9 % rodziców deklaruje brak ustalonych zasad korzystania z technologii. Na to samo pytanie negatywnie odpowiada jednak już 28% nastolatków. Temat pozostawia także wiele otwartych pytań: jak się ma kontrola rodzicielska do prawa do prywatności? Jak uniknąć pułapki wprowadzania sztywnych ograniczeń czasowych korzystania z technologii?

Więcej informacji na temat wyników badań można znaleźć w prezentacjach prelegentów:

Osobom zainteresowanym kwestią umiejętności cyfrowych na rynku pracy polecamy prezentację Justyny Skorupskiej.

Skalę problemu niedopasowania umiejętności pracowników do potrzeb rynku pokazuje także krótki film przygotowany przez Cedefop (Europejskie Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego).

Poznałyśmy kilka refleksji dotyczących wykorzystania gier w szkole i argumentów za tym, żeby po nie sięgać. Jak wskazywał Damian Gałuszka gry wspomagają motywację i wysoki poziom zaangażowania, angażują poznawczo i emocjonalnie, mogą stać się narzędziami dydaktycznymi i uczyć różnych systemów reguł. Więcej o możliwościach i korzyściach wykorzystania gier znajdziecie w prezentacji:

Jesteśmy także pod wrażeniem wystąpienia pani Ewy Radanowicz ze szkoły w Radowie Małym. Materiały nie oddają jej wspaniałej energii i zaangażowania, ale warto sięgnąć w poszukiwaniu przykładów innowacyjnej organizacji pracy całej szkoły.

Kongres był spotkaniem badaczy, ekspertów i praktyków zajmujących się kompetencjami cyfrowymi i medialnymi. W trakcie dwóch dni przeprowadziłyśmy i my i pozostali uczestnicy dziesiątki rozmów, a wydarzenie zakończyło się dyskusją „Strategia braku strategii, czy systemowa rezygnacja?”. Ogólne wnioski z dyskusji:

  • Nie mówmy o edukacji cyfrowej, ale po prostu o dobrej edukacji. Wyróżnienie metodyki cyfrowej odstrasza niektórych nauczycieli.
  • Doskonalenie metodyczne jest ważniejsze niż sprzęt.
  • Technologia wzmacnia dobrych nauczycieli i demotywuje słabych.
  • Potrzeba zmiany w kształceniu przyszłych nauczycieli. Trzeba zaktualizować treści i środki dydaktyczne.
  • W każdej szkole powinien działać nauczyciel konsultant – specjalista od nowych mediów.
  • W celu osiągnięcia realnej zmiany szkolenia powinny być kierowane do szkoły (min. 20% grona pedagogicznego i dyrektor), a nie pojedynczych nauczycieli.
  • Potrzebne są namacalne, bliskie przykłady. Dobre praktyki z innych krajów nie sprawdzają się. Trzeba pokazywać polskie szkoły i aktywnych nauczycieli, którzy rozwiązali u siebie bardzo konkretne problemy.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie Miasta w Internecie w ramach działania sieci edukacji cyfrowej Kometa.

Grafika: Natalia Mikołajek, jadzkarsuje.pl